Archiwum dla maj, 2009

Speedballin.pl wróci 1 czerwca!

Posted in Niusy on maj 27, 2009 by news

Portal Speedballin.pl nie działa z prozaicznego powodu – skończył nam się miesięczny limit transferu.
Wracamy w Dzień Dziecka, czyli 1 czerwca, dokładnie sekundę po północy!

Z ważnych wiadomości – turniej na boisku Alkatraz w Wałbrzychu 30/31 maja NIE ODBĘDZIE SIĘ. Został przeniesiony z powodu niezbyt przychylnych prognoz pogody na weekend 20/21 czerwca (koliduje z dwoma turniejami – GramyFair Streetball w Krakowie oraz Outline Basketball Battle w Łodzi, niestety).

Basketmania 2009 w Łodzi to tam padał właśnie deszcz

Posted in Niusy on maj 26, 2009 by news

Tegoroczna Basketmania w Łodzi była deszczowa, ale pomijając ten drobny fakt była też ogromnym sukcesem. 99 ekip (licząc wszystkie kategorie) to naprawdę dużo – nic tylko pogratulować organizatorom! Następnym razem jednak polecałbym odezwać się do Speedballin.pl w sprawie patronatu medialnego, a nie tak po macoszemu na ostatnią chwilę pytać o newsa o turnieju na stronie ;).

Gierka na turnieju nie była najważniejszym aspektem wyjazdu, na który pojechał tylko Wonder, który na miejscu zagrał z Mielcarem (ex-Speedballin’) oraz Rafałem. Na wstępie ogromne podziękowania dla Skocznego Boba za gościnę i miły weekend, pamiętaj o Rudim Schubercie chłopie! W sobotę jako pierwsi, o godzinie 12.00 rozegraliśmy pierwszy mecz z dość wymagającym przeciwnikiem i w pewnym momencie przegrywaliśmy już 8:3 (trzy jednopunktowe akcje Mielcara), i nawet dwie trójki z rzędu Wondera doprowadzające do stanu 8:7 nie pomogły w wygraniu meczu, gdyż po tych akcjach przeciwnik grał już na czas, by utrzymać prowadzenie. Ciężki mecz, pełno fauli i wrestlingu zamiast koszykówki, szkoda, że sędzia nie wiedział co z tym zrobić. Po tym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że z grupy wychodzi tylko jedna drużyna, dlatego… już było dla nas po turnieju – i nawet dwa następne mecze, które zwyciężyliśmy już bez większych problemów nie pozwoliły nam chociażby na ćwierćfinały.

Ale na pocieszenie trzymajcie trochę seksu:

W ten weekend mieliśmy wyjechać na turniej Alkatraz do Wałbrzycha, niestety problemy zdrowotne zawodników oraz z transportem nie pozwoliły nam na skompletowanie składu, dlatego pocieszamy się wyjazdem na jednodniowy turniej do Nysy (odwiedzajcie speedballin.pl).

Historia opolskiego turnieju

Posted in Niusy on maj 17, 2009 by news

Dokładnie tydzień temu, w niedzielę, 10 maja, z okazji Piastonaliów 2009 w Opolu miał odbyć się turniej streetball’a organizowany przez samorząd Politechniki Opolskiej. Coroczny turniej, organizowany we wcześniejszych latach przez ludzi z 69NYC cieszył się sporym zainteresowaniem. Przeczytajcie historię, którą można od biedy skomentować zwrotem “bo to Polska”, ale zamiast rzucać utartymi wytłumaczeniami z dupy, powiemy tylko tyle, że zarówno my jak i kilka(naście) innych ekip jesteśmy zawiedzeni i zbulwersowani, a ludzie z drużyn spoza Opola z pewnością także zdenerwowani z powodu obrotu spraw, delikatnie mówiąc.

Późnym wieczorem, w sobotę, 9 maja, dowiedzieliśmy się z ‘trzeciej ręki’, że turniej został przesunięty na wtorek (12 maja). Streetball w środku tygodnia? Coś tu jest nie tak. Udało mi się dowiedzieć paru rzeczy, jak np. to, że po pierwsze, drużyny z Opola poprosiły o przesunięcie terminu ze względu na turniej StreetBasket we Wrocławiu oraz, po drugie, wystąpiły komplikacje z dogadaniem się z samorządem PO. Problemy te miały związek z przywiezieniem rozkładanych koszy z hali na ul. Pruszkowskiej. Dlaczego turniej nie został w takim razie zorganizowany np. na kompleksie boisk tartanowych na ZWM? Problem polegał na tym, że organizatorzy o tym nie pomyśleli – trzebaby było wystosować odpowiednie pismo do właściciela tych boisk o pozwolenie organizacji turnieju, a poza tym turniej musiał (teoretycznie) zostać rozegrany na terenie Politechniki Opolskiej. Zastanówmy się sami, czy prościej jest uzyskać pozwolenie na “wypożyczenie” boiska, czy prościej jest załatwiać sprawy związane z transportem kilku rozkładanych koszy z drugiego końca miasta.

“10 maja – godz. 12.00 – STREETBALL (boisko Lipsk)”
Tylko tyle informacji zostało zamieszczonych na plakacie reklamującym Piastonalia 2009. Nikt nic nie wie – kto to organizuje? gdzie zgłosić ekipę? Nawet, gdy parę osób dowiedziało się dzień wcześniej, że turniej odbędzie się 12 maja, wszyscy mieli zakodowane – “turniej jest 10 maja”. Tak jest na plakacie, prawda? W niedzielę rano na boisku, którego nie było, zjawiło się kilka drużyn i po chwili konsternacji, zastanawiania się “o co tu chodzi”, telefonach i wyzwiskach do organizatora wrócili poważnie podirytowani do domów.

Trochę to niepoważne.

Turniej przeniesiony został na 12 maja. Dzień wcześniej, około 21.00 dzwoniliśmy do organizatora spytać się, czy turniej odbędzie się NA PEWNO. “Tak, na pewno, wszystko jest dograne, turniej się odbędzie”. Ślicznie! Następnego dnia o godzinie 11:55 przyjeżdżamy na boisko Lipsk… i zgadnijcie, co zobaczyliśmy. NIC. Żadnych koszy, namiotu organizatora, ba – nawet samego organizatora tam nie uświadczyliśmy. Zobaczyliśmy natomiast drużyny z II ligi AZS Opole i trzy składy z Opola, którzy – podobnie jak my – nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Ponoć (ale to już jest niepotwierdzona informacja, poprawcie mnie w komentarzach) pałeczkę organizatorską organizator przekazał komuś innemu, bo musiał gdzieś wyjechać. Ta druga osoba nic nie zrobiła i w dniu turnieju żaden z dwójki wyżej wymienionych nie odbierał telefonów. Gracze AZSu oddali się grze w piłkę nożną, reszta pojechała na malinkę (nowe boisko tartanowe, Orlik!) pograć, do tej pory nikt nie wie, czemu turniej się nie odbył.

Potraktujcie to jako poradnik “Tak się turniejów nie organizuje” i w przyszłości nie pozwólcie ludziom z samorządu PO na organizację tego turnieju, już lepiej, żeby odbył się on pod szyldem 69NYC, bo wtedy przynajmniej jest jasne, że SIĘ ODBĘDZIE. Napiszcie w komentarzach co o tym sądzicie, może ktoś wie coś więcej na ten temat?

Jarecki na Piastonaliach

Posted in Niusy on maj 15, 2009 by news

Oł bejbiii, ten koncert był naprawdę prze-prze-prze, Harlemowcy się tam znaleźli, chwilę Wonder ponagrywał, ale mu się odechciało, bo chciał się dobrze bawić z resztą ‘ludzi imprezy’. Sprawdźcie to, aha aha:

W tym okienku trochę dupowato to wygląda, więc polecam wejść prosto na youtube’a i kliknąć tam w przycisk HQ:
JARECKI PIASTONALIA 2009 – LINK YOUTUBE

Pepa Newspaper

Posted in Niusy on maj 15, 2009 by news

Pamiętacie o konkursie wsadów podczas Mistrzostw Akademickich w marcu, który wygrał Pepa? Ostatnio przypadkowo w skateshopie Harlem zobaczyliśmy gazetkę “Akademicki Przegląd Sportowy”, a w nim artykuł dotyczący tej imprezy. O Pepie chyba nic tam nie napisali, ale wstawili jego zdjęcie (i Pietraha też), zobaczcie sami:

Ziębice – Śledziu wygrywa paki!

Posted in Niusy on maj 12, 2009 by news

9 maja pojawiliśmy się okrojonym Harlemowym składem w połączeniu z pozytywną krakowską mocą na turnieju w Ziębicach organizowanym przez Qbolta z Targay Balla, znanej i szanowanej ekipy streetballowej robiącej swoje od ładnych paru lat. W składzie: Kacper, Bartu, Śledziu oraz Kacpa z The Squad’u udało nam się dojść do ćwierćfinału, gdzie po bardzo walecznym i wyrównanym meczu przegraliśmy 16:14. Śledziu zaprezentował się ze swej najlepszej strony na konkursie wsadów, gdzie zwyciężył – ex aequo z Rutkiem (Targay Balla) – pokazując to, co potrafi najlepiej, ale nie tylko… na konkursie dał dwie paki, których jeszcze nie widzieliśmy w jego wykonaniu. Korba z narzutu? Owszem, ale oburącz? I do tego jeszcze taka mała pompka załadowana po odbiciu piłki od tablicy… Konkurs wsadów prezentował bardzo wysoki poziom, a gdy już nadszedł czas finału, Śledziu vs Rutek, nie dało się wybrać zwycięzcy, ponieważ z obu stron szły nieomylne, dobre paczki. Dwa pierwsze miejsca, co było najsprawiedliwszym rozwiązaniem.

I miejsce w Prudniku!

Posted in Niusy on maj 6, 2009 by news

Trzeciego maja świętowaliśmy konstytucję w Prudniku. Wszyscy cieszyli się z tego, że żyjemy w niepodległym kraju, co dało się zauważyć w trakcie spotkań, przepełnionych braterską miłością, szacunkiem do siebie, kolegów, przeciwników, i wszystkich innych Polaków będących na boisku i w jego okolicach. Artykuł traktuje jednak o samej koszykówce, więc pomińmy te ideologiczne brednie i przejdźmy do rzeczy.

A propos ideologicznych bredni – na tym turnieju przeżywaliśmy nasze ‘one year anniversary’ – niestety w nieco okrojonym składzie (nie było Barta ani Siówy). Dla naszych licznych fanów przygotowaliśmy zestawienie dziesięciu najlepszych momentów Harlemu 77 z roku 2008 (news poniżej).

Na samym początku chcielibyśmy podziękować Gałkiemu za cynk o turnieju jak i za samą obecność – dzięki chłopie!

W turnieju startowało piętnaście drużyn, podzielonych na dwie grupy. Pierwszy mecz rozegraliśmy jako drudzy w kolejce i już zaczęły się schody, a przynajmniej tak nam się wydawało, bo trafiliśmy na wymagających przeciwników. Nie chcieliśmy jednak popełniać tego błędu, co zwykle, czyli 1) porażka, 2) teksty: ‘no, jesteśmy już rozgrzani, więc musimy się spiąć’, więc od dzień dobry Wonder rozpoczął mecz rzutem za trzy znikąd, a później sukcesywnie powiększaliśmy ilość zdobytych punktów niwelując możliwość zdobycia ich przez przeciwników agresywną obroną. Szred zagrał dobry mecz, zdobywając połowę punktów zespołu, Kacper idealnie zagrywał zasłony, a gdy już było 9:4 dla nas na pięć sekund przed końcem Wonder dorzucił jeszcze kolejne dwa punkty (zastanawialiście się kiedyś, jak wielkie znaczenie mają ‘małe punkty’ w podliczaniu punktów drużyn grupowych, gdy dwie z nich, które znajdą się na pierwszym miejscu, będą miały tyle samo wygranych, co przegranych? No właśnie).

Kolejne pięć (albo sześć, już nie wiem) spotkań rozegraliśmy raczej na spokojnie – oprócz ostatniego. Po drodze trafiliśmy na niezbyt groźne, młode składy, choć w jednym meczu zagrał chłopak, który trafił Szredowi trzy trójki :P. W ostatnim meczu mieliśmy do czynienia z kilkoma przeambicjonowanymi gośćmi, a całe spotkanie polegało na ostrych faulach przeciwnika oraz niewiadomoskądjakich faulach naszych – osobiste trafiane zarówno z jednej, jak i drugiej strony doprowadziły do remisu 5:5, kiedy to doszło do spięć obu zespołów przez niesportowe zachowanie przeciwnika – i po rzucie technicznym Wondera doszliśmy do wyniku 6:5. W następnej akcji przeciwnicy mieli jeszcze okazję doprowadzić do dogrywki, ale kolejne niesportowe zachowanie przeciwnika doprowadziło do dyskwalifikacji. Cały mecz został opisany dość delikatnie – na boisku wyglądało to mniej ciekawie, no chyba, że na turniej zjawiły się drużyny, by się ponapierdalać, a nie by pograć w koszykówkę. Pozdrawiamy skład, o którym mowa, a na zakończenie jedna rada na przyszłość – są jakieś spięcia? Wszystko zostaje na boisku. Jeśli nie potrafisz pokazać swej wyższości na nim, nie masz prawa głosu stojąc za linią out’u. A rękę podaje się przeciwnikowi nawet po przegranym meczu.

W półfinale zmierzyliśmy się z drużyną, z której członkami już mieliśmy okazję powalczyć podczas zeszłorocznych turniejów – niestety, zwykle z negatywnym skutkiem. Tym razem było jednak inaczej – naprawdę dobry mecz zarówno w ataku, jak i w obronie pozwolił nam na zwycięstwo 6:5! Świetnie rozegrany mecz z pięcioma punktami Szreda i jednym dołożonym przez Kacpra plus dobre zasłony, skuteczne krycie przeciwnika oraz jeden mocny blok Kacpra pozwolił nam na grę w finale. Ps. w jednej z akcji – Szred. Boom. Anklebreaker :).

W finale jak to w finale – gramy o wszystko, dlatego nie narzekaliśmy na zmęczenie, tylko zagraliśmy na maksimum naszych możliwości. Ten “maksimum” jednak i tak był mocno ograniczony przez wyżej wymienione zmęczenie ;). Mecz nie był efektowny, nie był nawet zbyt agresywny, ale ze względu na to, że to BYŁ FINAŁ – emocje wisiały w powietrzu. Był to najspokojniejszy, a zarazem najmądrzej zagrany mecz z naszej strony na turnieju. Piłka chodziła cały czas, przez wszystkich trzech graczy Harlemu, aby zdekoncentrować przeciwników w obronie. Pierwsza trójka Szreda, która nie wpadła, ale dwa punkty i tak zostały zaliczone – faul przy rzucie, dwa osobiste. Później jeszcze jeden faul dla Kacpra i jeden (trafiony) rzut osobisty. Przeciwnicy również zdobyli dwa punkty z osobistych po faulu. 3:2 dla nas, gra na czas, piłka wędruje od gracza do gracza i w pewnym momencie Kacper znajduje się sam pod koszem – zupełnie sam! Wszyscy trzej gracze, podenerwowani naszą grą, znaleźli się w okolicach linii rzutów za 3pkt, zapominając kompletnie o obronie, co od razu wykorzystał Szred na szybkie podanie pod kosz. 4:2 dla nas, pudło przeciwników, piłka znów wędruje, koniec meczu, Harlem 77 Opole wygrywa turniej w Prudniku. Przepraszamy, że graliśmy tak nudnie, ale byliśmy zjebani.

Chłopaki i dziewczyny, dziękujemy, że byliście tam z nami, kibicowaliście, filmowałyście (pozdrowienia dla Beaty), pilnowałyście toreb (pozdrowienia dla Agaty), a samym organizatorom za turniej. Pozdrowienia także dla fajnej Sandry, która była z nami duchem.

Spis wyników turnieju na portalu nasz-basket (prudnicki portal koszykarski)

Następny turniej gramy w niedzielę, 10 maja – w Opolu! Nie wiadomo, czy turniej odbędzie się na asfalcie za Politechniką i traktory przywiozą tam kosze – czy może zagramy normalnie na kompleksie tartanowych boisk na ZWM – ale i tak zapraszamy. Gra się od 12.00.

Top 10 moments of 2008

Posted in Niusy on maj 4, 2009 by news

Dokładnie rok temu, na początku maja 2008 roku wybraliśmy się jako Harlem 77 Opole (w składzie: Bartu, Kacper, Szred, Siówa, Wonder) na pierwszy wspólny turniej (do Raciborza). Dzięki rapshopowi Harlem 77 oraz firmie 69NYC już od roku czasu odwiedzamy turnieje w każdym zakątku Polski i osiągnęliśmy parę większych i mniejszych sukcesów, ale przede wszystkim dobrze się bawiliśmy oraz graliśmy dobrą, zarówno efektowną jak i efektywną koszykówkę, którą uchwyciliśmy na taśmie. Specjalnie na pierwszą rocznicę istnienia drużyny zmontowaliśmy krótkie podsumowanie roku 2008, gdzie wymieniamy dziesięć najlepszych chwil, sytuacji oraz akcji. Miłego oglądania!

Przeczytaj opinię o tym klipie na speedballin.pl

CZEKAMY NA WASZE OPINIE! :)

Śledziu wygrywa konkurs wsadów na PGStreetball

Posted in Niusy on maj 4, 2009 by news

2 maja w Piławie Górnej odbył się turniej streetballu, na którym zawitał nasz reprezentant – Mirek “Śledziu” Śleziak, finalista konkursu wsadów z GramyFair Winter Edition 2009 (pamiętacie? czy już zapomnieliście). Na turnieju w Piławie również nie mogło zabraknąć konkursu wsadów, którego formuła przekonywała piękną prostotą – organizatorzy dali 15 minut na dawanie paczek wszystkim chętnym uczestnikom, a na samym końcu publiczność wybierała swego ulubieńca. Śledziu, po zapakowaniu kilku korb z narzutu, wsadów z obrotem 360, narzutów, powerów, swoich firmówek oraz także czegoś nowego – paki nad stojącym gościem (tego jeszcze nie było) wygrał konkurs. Oooo bejbi, materiały będą na Harlemie vol… noo, następnej części. Jeszcze nie wiemy, jak się będzie zwać, ale pewnie bez szaleństw, czyli Harlem 77 Opole 2009 Mixtape. Jeśli macie jakieś pomysły na szalone podtytuły czy coś, dajcie znać w komentarzach ;).

ps. zrobiliśmy sobie taki narcystyczny spis naszych sukcesów od początku istnienia H77 Opole Basket Team.
ps2. paczki na konkursie były na meganiskim koszu, wysokość max 2,90cm (albo nawet mniej, hihiha).

H77 2008 Mixtape pt.3 – reupload

Posted in Niusy on maj 2, 2009 by news